Angielski dla najmłodszych
Wpisy otagowane płaczące dzieci
Nie zgadniecie
kwi 9th
Jak to bywa z okresami świątecznymi – czeka się na nie od paru tygodni a przechodzą tak prędko. Na dodatek pozostawiają nas z uczuciem, że minęło zaledwie parę chwil. Cóż pewnych porządków chyba zmienić się nie da. I jeszcze te koszmarne powroty! Weźmy taką zakopiankę, chyba każdy miał z nią jakieś doświadczenia (w domyśle fatalne). Niestety co roku jeżdżę tędy na święta, a średnio raz na tydzień w celach służbowych. Nie wiem czemu mam wrażenie, że ta droga jest z a w s z e remontowana! Tam się ciągle coś dzieje! W te święta zamiast regulaminowych 3 godzin, wracałem 7! I jeszcze dzieci z tyłu! Wiele nie trzeba, aby się im zaczęło nudzić. Jednak tragedii udało się uniknąć. Widziałem kiedyś filmik idealnie pasujący do sytuacji: korek, nerwy, dzieci się nudzą. Czuczu – dobrze, że jesteś!
Noc wrażeń
lis 19th

Czy i wam: matki i ojcowie, zdarzają się nieprzespane noce? Zdarzają. Wachlarz powodów bywa przeróżny: sąsiedzi, psy, koty, etc. Lista po zwinięciu mogłaby przypominać rulon o gabarytach małego dywanu! Jak wiadomo dzieciaków mam 6 a to sugeruje co może być powodem mojego dzisiejszego niewyspania. Najwyraźniej panie w przedszkolu miały mniej sił co w rezultacie oznacza, że poziom energii w baterii maluchów wciąż jest wysoki. No i bek trzech na raz rozchodzi się po mieszkaniu, jak dym pożaru. Jednak w tym wypadku pali się, ale tylko metaforycznie - kubeł wody tu nie pomoże. Trzeba wstać – udawać, że się nie słyszy nie ma co! Choćby dlatego, że jestem zaprzeczeniem mocnego stereotypu – moja żona po powrocie z pracy śpi jak zabita! W dodatku zdarza jej się chrapać…. Czy wyobrażacie sobie ten koncert?! Zosia, Zuza i Magda ze swojego pokoju po lewej, a żona z prawej. Rozwiązanie zdaje się jeszcze bardziej komiczne, bo trzeba będzie się pobawić w jakieś dobre gry i zabawy dla dzieci. Wstałem i pomyślałem: najlepiej, aby trochę się wysiliły umysłowo, to jako środek nasenny działa do dnia dzisiejszego i na mnie. Postanowiłem uderzyć z przysłowiowej grubej rury i pouczyć się z dziećmi angielskiego. Odpaliłem komputer i włączyłem kurs języka angielskiego dla maluchów: Zosie i Kevina. Idealnie – pomyślałem, parę dobrze przemyślanych zadań, trochę słówek i ta noc nie będzie stracona. Nie zgadniecie: po 15 minutach zabawy i nauki łobuzy wciągnęły się na dwie godziny!
